Pogotowie Prezentowe

Hipermarketowe wycinanki

Hipermarketom mówimy zdecydowane i w pełni świadome NIE, ale jest coś za co je lubimy. Bo zupełnie przypadkowo, ale pomagają nam one w zabawie. Oczywiście w zabawie w zakupy. Dlaczego?

Hipermarketowe gazetki regularnie do nas „przychodzą”, a w zasadzie są przynoszone i lądują elegancko w skrzynkach pocztowych niezależnie od tego czy właściciel wyraził czy zgodę na taką korespondencję. Są wszędzie, są regularnie – zawsze na chwilę przed nową promocją, aby na początku wzrokiem kupić to, co okazuje się w praktyce nie do końca potrzebne. Ale do rzeczy!

W życiu każdego malucha nadchodzi czas kiedy odkrywa zabawę w sklep, a wraz z nim pojęcia typu: towar, pieniądze, karta do bankomatu, która robi „piii” czy wózek na zakupy, tudzież do siedzenia. Nic dziwnego – zakupy to jedna z tych czynności codziennych, przy której dzieci towarzyszą nam właściwie od pierwszych chwil swojego życia. Dlatego potem tak łatwo i chętnie same chcą kupować oraz sprzedawać. 

Zazwyczaj boom na zabawę w zakupy zaczyna się w wieku przedszkolnym i trwa... aż maluchowi zabawa się znudzi albo z niej wyrośnie :) Wraz z pomysłem domowego sklepu zaczyna się kompletowanie odpowiednich akcesoriów, wśród których najważniejszymi są oczywiście produkty. O ile więc możemy jako rodzice mieć zdecydowane obawy kiedy syn czy córka poproszą o użyczenie kartonika śmietany, chleba czy kilograma cukru "tylko do zabawy", o tyle posiadanie w domu gazetek hipermarketowych rozwiązuje tę kwestie całkowicie. I to bez żadnych strat :)

Co robimy? Bierzemy w dłonie nożyczki (lub w zależności od wieku wręczamy dziecku cały czas bacznie obserwując poczynania naszej latorośli) i zaczynamy zabawę w wycinanki, która łączy nie tylko ćwiczenie motoryki małej, ale sprawia, że makulatura staje się fantastycznym materiałem do zakupów domowych. Po takim wycinaniu w dziecięcym sklep znajdą się i produkty spożywcze, i papiernicze, i chemia, i wiele, wiele innych. Nic, tylko kupować! 

Ale to wcale nie koniec możliwości jakie dają nam hipermarketowe gazetki. Oprócz uzupełnionego całkiem bezkosztowo asortymentu mamy również ceny, czyli zaczynamy pierwsze matematyczne potyczki. Ile kosztuje śmietana? A śmietana i chleb oraz banany i kilogram jabłek? Zaczyna się więc na początku umiejętnie odczytywanie cen, potem sumowanie, pozwanie wartości złotego, jednostek wag, czyli matematyka w pigułce z dobrą zabawą w tle.

Jeśli jednak w domu nie mam (tymczasowo) gazetek z centrów handlowych, z powodzeniem można wykorzystać każdy inny niepotrzebny magazyn z obrazkami. A potem czas już tylko na pierwszych klientów. Ale, ale... Potrzebna będzie też kasa - prawie prawdziwa i koniecznie z terminalem na karty płatnicze, ot choćby taka, którą znajdziecie u nas:

Kasę można zobaczyć TUTAJ

Jeśli wszytsko przygotowane to pozostaje tylko otworzyć oficjalnie sklep i zapałem kupować!

Miłych zakupów!


 

Tagi:
  • EKSPERCKO

Autor: ela